
1) z racji tego ze to Opener i pole namiotowe to toalety są toi toiami. Przed wejściem do takiego toi toia (szczególnie po nocy pełnej alkoholu) polecamy dla znieczulenie naszych zmyslow i uśpienia wymogów hmmm estetycznych, uwypić przynajmniej dwa piwa i nie patrzeć w dół. Dla palaczy proponujemy wejść tam z papierosem (ewentualnie dla innych w ciemnych okularach).
2) w celu zaoszczędzenia 3zł na gorącym prysznicu przy jednoczesnej chęci wykapania się w miarę ciepłej wodzie radzimy myć się w godzinach 4 rano, 14 lub przed samymi koncertami o 18.
3) papier toaletowy to tutaj towar deficytowy, który można zobaczyć w toikach jedynie po godzinie 4 rano przez ok. 30 min. Warto mieć własny albo być szybszym niż inni w jego kradnięciu.
Wersja dla bogaczy w sklepiku na polu- papier miękki za 3zł lub 90 chusteczek za 6zl. A czasem jak przyciśnie to nie ma wyboru.
4) warto posiadać folie termiczna, przyda się przy upalach jak na sawannach które są nieznosne na polu. Wtedy przylepia się je do namiotu i odbija słońce w innych. W środku zamiast sauny robi się chłodek, a na zewnątrz solarium ;p jednakowoż da się przeżyć i bez niej.
5) polecamy namioty z podłogą w przedsionku, w razie monsunu na zewnątrz, który niespodziewanie potrafi zalać namiot i jego wnetrznosci oraz go otworzyć i wywalić zawartosc dalekoooo. Zamiast podłogi można użyć folii jak my, aczkolwiek BIEDA. Czasem może się natrafić bezpański namiot obok, który można nałożyć na swój a komory użyć jako podłogi, ale przy tym trzeba być wyjątkowo czujnym :)
6) kradzieże- bardzo istotny element na polu namiotowym. Można przed nim się skutecznie uchronić jak my- mając mega bałagan w namiocie oraz nosić najcenniejsze i najmniejsze rzeczy ze sobą. Dla niektórych nawet pijany śpiący kolega w namiocie nie był wystarczajaca ochrona...

8) ochrona. Pamiętajmy że to też ludzie, a więc tak jak ludzie potrafią być prawdziwie chamscy i karza niewiadomo czemu wyrzucać wszystkie rzeczy z torby na ziemie w pełni deszczu. Ale też jak ludzie wiedzą o kontrabandzie alkoholu na pole, więc wystarczy nie być ostentacyjnym i np. przelewać zakupiona na mieście wodę destylowana do butelki po tej mineralnej. Absurd? Skądze trzeba sobie jakoś radzić, PRL nas w końcu nauczył. A wiec zdają sobie sprawę z przemytu ale czy musza to widzieć? Trochę dyskrecji. A co zrobić jak już zobaczą? Wtedy przydają się talenty negocjacyjnego, krasomówcze a nawet aktorskie aby uniknąć przecięcia opasek.
9) pewne fizyczne umiejętności. Przede wszystkim sprawny biceps, do wbijania śledzi. To szczególnie na babich dolach, gdzie ziemia przypomina gline, jest bardzo ważne. Dodatkowo przydadzą się dobrze rozwinięte umiejętności w widzeniu po ciemku i gibkosci aby uniknąć upadku miedzy namiotami. Tam często przydawał się tzw szósty zmysł który pozwalał na rozpoznanie zasadzki w postaci linki od namiotu.
10) sąsiedzi- kolejna ważna kwestia. Jak wiadomo na polu jak i w zyciu jest to loteria. Zdarzają się awantury o "przestrzeń życiowa", które czasem nie dają się załagodzić w sposób ugodowy. Kolejnym typem sąsiadów są osoby, które nie sypiają i nie chodzą na koncerty tylko piją i gadają głośno o niczym, sypiąc co drugie słowo nazwę pewnego mało prestiżowego zawodu o 6 rano, kiedy porzadni ludzie ida spać. Niestety na to też nie można nic poradzić.... Choć istnieje opcja dla bogatych- kupno w sklepiku na polu zatyczek do uszu.
+ bonus ważny w sumie zawsze
* mocna głowa- na polu namiotowym rzecz (a raczej kolejna umiejętność) niezbędna. Bo co robić od rana do wieczora przesiadujac na festiwalu sponsorowanym przez koncern piwny?
Przyjazny uśmiech przesyłają
Ola i Naja, po openerze znane szerzej jako Andrzejliki hah
Ps: mimo wszystko było na 5 i zamierzamy powtórzyć ! Xd
0 komentarze:
Prześlij komentarz